O współpracy Uczelni ze środowiskiem biznesowym w wywiadzie w TV Orion
Dr inż. Anna Wróbel-Knysak, kierownik Działu Współpracy z Otoczeniem Społeczno-Gospodarczym Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie była gościem Piotra Chaładaja w programie „W Sieci” w TV Orion.
Będziemy dzisiaj rozmawiać o współpracy uniwersytetu w otoczeniem. Jakim otoczeniem? Bo społeczno-gospodarcze to jest dosyć szeroki temat.
I od tego trzeba wyjść, bo tak naprawdę otoczenie społeczno-gospodarcze to społeczeństwo, gospodarka i przede wszystkim biznes. Zacznę może jednak trochę od strony historycznej, od czego się to zaczęło. Uczelnia to nie tylko nauka, to również współpraca szeroko rozumiana. Z początkiem lat 2000 władze uczelni zaczęły rozważać powołanie centrum, które miało zrzeszać, scalać środowisko naukowe z otoczeniem społeczno-gospodarczym. Głównie chodziło o współpracę z przedsiębiorcami, ale też z jednostkami samorządowymi, z miastem. W 2013 r. powołano Centrum Transferu Wiedzy i Innowacji w Obszarze Nauki i Sztuki UJD (CTWIONS).
Jak to się sprawdza? Bo zawsze mówiono, że są różne wynalazki, innowacje, polscy naukowcy mają duże osiągnięcia, ale nie przekłada się to na rozwój gospodarczy. Kiedy mówimy o takiej współpracy zazwyczaj mamy na myśli politechniki i kwestie związane z technologią. Tutaj mamy uniwersytet, gdzie zagadnienia techniczne również się pojawiają.
Dział Współpracy z Otoczeniem Społeczno-Gospodarczym ma za zadanie koordynować współpracę na różnych płaszczyznach. Wydaje mi się, że mamy dużo szczęścia, bo uniwersytet to nie tylko obszary stricte techniczne, ale również związane np. ze sztuką. Tak jak Pan powiedział wydaje się, że wyłącznie technologie, dziedziny inżynieryjne mają zastosowanie w przemyśle. Okazuje się, że nie tylko, że możemy współpracować na polach związanych z naukami humanistycznymi, naukami społecznymi i tak właśnie się dzieje. W ramach działu powołane są różne jednostki, które mają tę współpracę jeszcze bardziej budować. CTWIONS to szeroko rozumiana współpraca ze sferą mocno techniczną, ale również tzw. dziedziny miękkie, czyli np. ekspertyzy z nauk prawnych, czy związane z pedagogiką, psychologią, także znajdują się w naszym portfolio. W ramach działu funkcjonują takie jednostki jak Uniwersyteckie Centrum Nauki, Kultury i Sztuki oraz Biuro Karier, które bardzo prężnie działają, pomagając studentom i absolwentom. Tak naprawdę wspieramy naszych twórców we wszystkich dziedzinach i na wielu poziomach. Jedna z gałęzi naszej działalności to uświadamianie kadry naukowej i społeczeństwa jak ważna jest ochrona własności intelektualnej. Bywając na różnego rodzaju konferencjach, wydarzeniach m.in. organizowanych przez Urząd Patentowy podkreśla się, że dziś patent to nie nazywany pieszczotliwie pułkownik, czyli ostawiony na półkę i zapomniany dowód naszej własności intelektualnej. Patent trzeba wdrożyć w życie, żeby rzeczywiście gdzieś zaistniał.
Jeżeli chodzi o najbardziej namacalne osiągnięcia Centrum wydaje mi się, że należy wymienić tak zwaną współpracę B+R, czyli badawczo-rozwojową. W 2025 r. przychody z takich usług w kwocie netto przekroczyły 500 tys. To jest bardzo dobry wynik jak na niewielki w skali kraju uniwersytet. Oczywiście największy zakres to jednak ekspertyzy techniczne, aczkolwiek coraz częściej zdarzają się ekspertyzy z działu prawa, nauk humanistycznych. Współpracują z nami pedagodzy, psychologowie, a także firmy i ośrodki z zagranicy. Zdarza się również, że procedujemy wydawanie płyty, czyli współpracujemy też z wytwórniami.
A jak to wygląda z prywatnymi przedsiębiorstwami? Czy zgłaszają się do Was z prośbą o podjęcie współpracy, o przeprowadzenie badań? Co to są za przedsiębiorcy?
Jeżeli chodzi o zgłaszanie się przedsiębiorców to wciąż jest z tym średnio, dlatego my staramy się jak najwięcej uczestniczyć w spotkaniach, które dedykowane są przedsiębiorcom. Bardzo prężenie współpracujemy m.in. z Regionalną Izbą Przemysłowo-Handlową, która takich spotkań organizuje bardzo dużo. Jest tam wielu przedsiębiorców, nie tylko z regionu. Współpracujemy również z Agencją Rozwoju Regionalnego uczestnicząc w „Śniadaniach dla przedsiębiorców”, by trochę odczarować myślenie, że Uczelnia to tylko dydaktyka, nauka. Uczelnia to również szeroko rozumiana współpraca. Okazuje się, że część przedsiębiorców nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że może się zwrócić do nas np. z problemami technologicznymi, z którymi na własnym polu nie mogą sobie poradzić, albo nie mają do tego odpowiedniego zaplecza laboratoryjnego. Owszem zdarzają się tacy, którzy przychodzą, pytają czy jesteśmy w danym zakresie w stanie coś pomóc, wskazać jakieś laboratorium. Natomiast większa część to już przedsiębiorcy, z którymi wcześniej działaliśmy. Wielu z nich poleca nasze usługi innym i tymi kanałami najczęściej docieramy do nowych osób. Na spotkaniach typu „Speed Business” czy „Biznes pod lupą” organizowanych przez RIPH bardzo często słyszę „Państwo to macie? To da się u Was przebadać?”. Czyli wciąż brakuje mocnego komunikatu, że jesteśmy otwarci i właśnie rolą Centrum jest wyjście do tego świata zarówno z sektora MŚP jak i dużych koncernów. Ostatnio jednak zauważyliśmy, że istnieje potrzeba celowania w konkretne gałęzie przemysłu.
Jakie to będą branże? Bo rozumiem, że chodzi o te, które będą się rozwijać, a nie takie które w najbliższym czasie będą wygaszane np. z powodu zmian w przepisach prawa czy unijnych dyrektyw.
Na pewno branża spożywcza, związana z suplementami diety oraz medyczna. Oczywiście branże techniczne wciąż zajmują miejsce na podium. W tych obszarach szczególnie chcemy mocno wspierać firmy i instytucje, ale tak naprawdę jesteśmy otwarci na wszystkie branże, które będą nas potrzebować. Obserwujemy też bardzo dużą świadomość wśród naszych najmłodszych, czyli studentów. Oni mają swoje pomysły, chcą wcielać w życie projekty, nawet i firmy. I tutaj też pojawia się potrzeba wsparcia ze strony naszego Centrum. Chciałabym podkreślić, że Uniwersytet Jana Długosza jest częścią Sojuszu Colours, którego zadaniem jest wspieranie się i przeprowadzanie różnego rodzaju inicjatyw. Polska jest w zaszczytnym gronie 9 państw, w tym Niemiec, Francji, Hiszpanii, Macedonii, Chorwacji, które w sojuszu uczestniczą i takim najnowszym dzieckiem utworzonym dzięki Sojuszowi Colours jest Studenckie Centrum Przedsiębiorczości.
Czy funkcjonują jakieś inkubatory przedsiębiorczości? Bo swego czasu taki trend się pojawił, one powstawały, uczelnie wspierały start-upy. Jak to wygląda w tej chwili na UJD?
Studenckie Centrum Przedsiębiorczości ma pełnić rolę takiego pierwszego inkubatora dla naszych studentów jak i naukowców, którzy mają pomysł na biznes. Są tam rożnego rodzaju możliwości dofinansowania. W tym zakresie tworzymy im przestrzeń do tego, by mogli się rozwijać właśnie na zasadzie może pierwszego start-upu, CTWIONS służy pomocą w procedowaniu tego typu działań i inwestycji. Co więcej wspieramy również firmy jeżeli chodzi o świadomość ochrony własności intelektualnej. Ja jestem osobiście odpowiedzialna w Uczelni za ten zakres. Jeszcze mało się o tym mówi, ale własność intelektualna stanowi już majątek danego kraju w bardzo dużym procencie. Państwa, które dorobek własności intelektualnej w postaci patentów mają duży, są coraz większymi graczami na rynku. Wciąż widzimy potrzebę uświadamiania i zgłaszania potrzeby ochrony własności, bo jest bardzo dużo ciekawych projektów, prac dyplomowych, a nierzadko nie myśli się o ich ochronie. Współpracujemy też na co dzień z Rzecznikiem Patentowym, który wskazuje ścieżkę, rodzaj patentowania, a naszym zadaniem jako Centrum jest także wytłumaczenie, nakreślenie i stworzenie odpowiedniej umowy, która będzie w wystarczający sposób chroniła dany pomysł czy rozwiązanie, tak by twórca mógł czuć się bezpieczny. Dlaczego mówię o umowach? Dlatego, że jednym z działań Centrum jest udział w projektach. Pragnę podkreślić, że aktualnie realizujemy zadanie nr 1 „Inkubator Rozwoju” w ramach projektu niekonkurencyjnego „Science4Businness – Nauka dla biznesu”, finansowanego ze środków Unii Europejskiej w kwocie 297 mln. Nasza Uczelnia realizuje projekt w konsorcjum, gdzie liderem jest Akademia WSB z Dąbrowy Górniczej, a drugim konsorcjantem jest Instytut Techniki Górniczej KOMAG z Gliwic. Dofinansowanie dla UJD to 3 mln zł z czego ponad 1 mln, czyli ok. 40% środków chcemy przeznaczyć na minigranty, czyli szukamy ciekawych pomysłów wśród naszych naukowców. Będziemy im pomagać, wspierać i odpowiednio zabezpieczać umowami tak by prawa do danych wynalazków, rozwiązań były odpowiednio chronione i być może zostały skomercjalizowane, czyli to co jest najważniejsze.
Zobacz cały materiał video
opr. mgr Ewelina Kuzior

Data dodania: 04 sierpnia 2026